Hetare

I Ty możesz ściągnąć swój tyłek
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rozgrywka właściwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Litwa
Moderator


Liczba postów: 327
Join date: 24/08/2011
Skąd: Vilnius

PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Sob Lis 26, 2011 10:10 pm

Litwa stał naprzeciw martwego zombiaka otępiały. Naprawdę go zabił? Udało mu się i przy okazji sam nie umarł? Litewski umysł nie był w stanie w to uwierzyć. Przecież zawsze to on obrywał...
Rozejrzał się powoli i natychmiast dzięki temu wrócił do rzeczywistości. Białoruś zginęła w trakcie walki... Co samo w sobie wydawało się niemożliwe, ale jednak było prawdziwe. Natomiast Karaiby... Coś jej się stało! Wietnam starała się ją opatrzyć, ale coś jej nie wychodziło. Chyba brakowało jej odpowiednich materiałów. Zaraz, przecież Taurys dobrze pamiętał, że zabrał ze schowka apteczkę... I nadal ją miał. W tym całym zamieszaniu musiał o niej po prostu zapomnieć. Nieważne.
Podbiegł do Wiet z okrzykiem "Ja mam!" i wcisnął jej w ręce pudełko z medykamentami. Ona zapewne lepiej sobie z tym poradzi...

_________________


To JA zapoczątkowałem rozpad Związku Radzieckiego, więc nie mówić mi tu, że jaj nie mam. ><
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://feminae.g12efs.czest.pl/
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Nie Lis 27, 2011 2:25 pm

Jak dotąd priorytetem była ucieczka z budynku zagłady i przeżycie. Dlaczego więc gdy stanął wreszcie na ziemi i zobaczył piekło na parterze nogi mu dosłownie wrosły w ziemię. Miał przecież wolną drogę ucieczki, dlaczego wciąż pozostawał w tym samym miejscu?! Pieprzony altruizm. Pozostań neutralny! Niech się pozabijają. Spierdalaj do domu!
Vash kłócił się sam ze swoimi myślami, niczym zaawansowany schizofrenik. Przetrzepał kieszenie w poszukiwaniu nabojów. Jeszcze trochę ich było. W głowie znowu zawitała jakaś idea. Chory plan nie do zrealizowania. A gdyby tak wysadzić budynek? Nie tylko on miał przecież broń. Podpalić proch i spowodować wybuch. Albo przynajmniej podpalić sam gmach. Tylko najpierw trzeba by jakoś ewakuować ludzi. Jak by tu ich powiadomić... Wejście z powrotem na górę zajęłoby zbyt dużo czasu. Kartka, potrzebna kartka. Zaczął wzrokiem miotać po otoczeniu. Dostrzegł słup z ogłoszeniami. Tego właśnie potrzebował. W kieszeni miał ogryzek ołówka, którym zawsze zaznaczał w gazecie wyniki giełdowe. Podbiegł do słupa, zerwał byle jaką kartkę i zaczął pisać drukowanymi literami.
"ZBIERZCIE WSZYSTKICH I WYNOŚCIE SIĘ Z BUDYNKU. WYŁAŹCIE PO KOLEI OKNEM I PO PIORUNOCHRONIE NA DÓŁ. MUSIMY WYSADZIĆ BUDYNEK.
VASH"
Kartkę zawinął wokół jakiegoś kamienia. Oderwał pas materiału z koszuli i robiąc z niego prowizoryczne narzędzie ciągu, zamachnął się i wyrzucił kamień wysoko. Grzmotnął w szybę sali konferencyjnej, z której szwajcar dopiero co się wydostał. Oby ktoś to przeczytał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Pon Lis 28, 2011 10:41 pm

Kos wytarł w spodnie pokrwawione ostrze miecza po czym schował go do pochwy spoczywającej na plecach. Obejrzał swoje rany - przetrwa ale jest apteczka...
- mogę jakiś bandaż i wodę utlenioną? nie wiadomo co miały te potwory na pazurach...lepiej przemyć rany... - powiedział kiedy przez okno wleciał kamień razem z kartą.Podszedł do niego i odwinął kartkę po czym przeczytał krótką wiadomość.
po piorunochronie? nie ma szans...Karaiby jest ranna...niektórzy pewnie nie umieją się wspinać...-pomyślał i wyjrzał przez okno po czym od razu się cofnął-wysoko...i to bez asekuracji? nie ma szans...trzeba się przedrzeć-rozmyślając rzucił kartkę razem z kamieniem na stół.Dopiero po chwili doszło do niego co tam jest napisane
- WYSADZIĆ?! - krzyknął na głos. Wysadzić?! na dole musi się coś dziać...może to nie były jedyne trupy? nie jest dobrze...nie jest dobrze...trzeba sprowadzić...bo ja wiem? armię?! chyba to będzie najlepszym rozwiązaniem...ale telefony nie działają...no to jesteśmy w dupie...-rozmyślał łażąc wzdłuż stołu raz po raz patrząc na twarze innych państw. Usiłował zachować spokój w obliczu zagrożenia które siedzi w budynku..."co może tam takiego być że trzeba go wysadzić?!" - ciągle zadawał sobie to pytanie i doszedł do jednego wniosku - więcej zombiaków
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Nie Gru 04, 2011 4:59 pm

Norwegia rozejrzał się po pomieszczeniu. Popatrzył na Wiet próbującą ratować Karaibkę, na Kosowo zajętego jakimś kamieniem, na Litwę biegnącego z medykamentami i na całą resztę. Trochę znieogarnił przez ten czas i już nie bardzo się orientuje w sytuacji.
Postał tak dłuższą chwilę po czym z wyrazem absolutnego spokoju na twarzy, usiadł na jednym z niezniszczonych krzeseł. Na wprost niego leżały zwłoki Białorusi. No proszę, a sprawiała wrażenie jakby mogła zginać dopiero po wymordowaniu reszty ludzkości. Wstał z miejsca i z obojętną miną podszedł do niej. Dotknął jej ciała stopą.
- To za te spineczki co mi kiedyś zabrałaś - rzekł cicho i wrócił tam gdzie siedział. Teraz trzeba się zastanowić co zrobić żeby nie skończyć jak ona. Tu na razie jest bezpiecznie, ale nie mogą wykluczyć, że pojawi się tu więcej potworów. Dobrze, że miał jeszcze tą strzelbę z bufetu.
Powrót do góry Go down
Chiny
Mistrz Dram
Największy Zboczeniec



Liczba postów: 385
Join date: 18/07/2011
Age: 2010
Skąd: Beijing

PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Pon Sty 02, 2012 11:42 pm

//Dobra, czekałam aż więcej osób odpisze, ale w sumie nie ma po co. Pora pchnąć akcję do przodu - wykorzystam do tego postacie, których userzy wyrazili rezygnację z gry - Szkocję i Chor//

Akcja ratunkowa w wykonaniu duetu Wietnam i Litwa przebiegła wyjątkowo sprawnie. Wiet zajęła się ranną Karaibką i udało jej się zatamować krwawienie. Brawo, dzięki Tobie Karaiby przeżyje, ale będzie dość osłabiona - a co za tym idzie... trzeba jej po prostu pilnować. //Katechi, możesz już pisać w następnej kolejce//
Trochę bandaża i wody utlenionej zostało też dla Kosowa, więc problem zakażenia przestał Cię już obchodzić. Szkoda tylko, że apteczka wystarczy jeszcze na opatrywanie dwóch osób - musicie wszyscy obchodzić się z nią oszczędnie, albo po prostu poszukać gdzieś nowej.

Pomysł z wrzuceniem kamienia przez okno nie był zły. Wiadomość jakimś cudem dotarła na najwyższe piętro - najwyraźniej wiatr był dziś po Twojej stronie, Szwajcario. Albo po prostu sytuacja stresowa dodała Ci sił. Nieważne. Usłyszałeś dźwięk rozbitej szyby, więc możesz być pewien, że Twoja wiadomość dotarła. Pytanie tylko, co zrobią osoby w środku?
Jak na razie zombiaki łażące po parterze jeszcze Cię nie zauważyły. Ale to tylko kwestia czasu.

Tymczasem gdy ekipa przeniosła się z powrotem do Sali Konferencyjnej, Szkocja ponownie ruszył na zwiad na niższe piętro. Dziwnym trafem uczepiła się go Chorwacja, ale Szkot nie oponował - lepiej mieć dodatkową parę oczu do wykorzystania.
Zeszli po schodach, a ich kroki powolutku ucichły z powodu odległości. Nie zabrzmiał żaden krzyk, czyli jest względnie dobrze. Jednak ta martwa cisza również wzbudza pewien niepokój... W dodatku wspomniana dwójka osób długo nie wracała.
W całym tym zamieszaniu nie zauważyliście zniknięcia Szkocji i Chorwacji. Ale minęło już tyle czasu, że ktoś z Was na pewno sobie skojarzy, że coś jest do cholery nie tak...

_________________
Nadciągają Azjaci...



...aby okupować CB.

Cytat:
[20:30:07] Laos : Twoja skurwielowatość nie z mięśni się w końcu bierze, a z mózgu .o. *le random*


Cytat:
[20:53:08] Laos : *XDDDD* ....o, calusieńki czerwony się zrobił o: jak jakiś niewyżyty komuch po rewolucji XD *random*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.lucypherius.ownlog.com
Karaiby
Znajda


Liczba postów: 132
Join date: 30/07/2011

PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Sro Sty 04, 2012 5:33 pm

I dalej czuła BÓL. Chociaż już nie było tak źle. Kątem oka zobaczyła, ze ktoś robi z nią porzadek. Ah jaka była wdzięczna... temu komuś. Niestety była zbyt wyczerpana i widziała wszystko jak za mgłą. Słyszała coś ale bardzo niewyraźnie. Dadzą jej rutinoscrobin? Ah, tak bardzo pragneła teraz być w swoim domku. Już wolała spędzić noc na Tortudze w otoczeniu brudnych i wiecznie niewyżytych piratów niż tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.blog-na-onecie.blog.onet.pl
Wietnam
Poglądacz Majtek


Liczba postów: 213
Join date: 18/07/2011
Age: 1011
Skąd: Z daleeeeka

PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Sob Sty 07, 2012 3:00 pm

Właściwie nawet nie zwróciła uwagi na to kto podał jej tą przeklętą apteczkę. Ważne, że w ogóle ktoś ją zauważył i łaskawie podał materiały. Po chwili w końcu z westchnieciem skończyła tą swoją pierwszą pomoc. Powinna dożyć późnej starości... uznajmy, że ta jeszcze nie nastąpiła.
Z cichym westchnięciem wstała, najpierw spoglądajac na swój zniszczony strój, a później na nowo rozglądajac się po pomieszczeniu. Kraje umarły. Co za zaskakujacy obrót sprawy... tylko gdzie do jasnej cholery zniknęła Chorwacja? Ani jej trupa, ani jej ducha. Podobnie ze Szkotem...
Przęłknęła gulę w gardle. Nosz pięknie, czyżby musiała ich poszukać, zachowujac się jak każda idiotka z taniego horroru, kierując się prosto w śliczne ząbki martwych ciał?
No bez przesady. Viet woli być egoistką, martwiącą się o własne życie.
Chciała podać Kosowu apteczkę gdy nagle usłyszała hałas zbitej szyby. Ten dzieciak natychmiast poleciał do kamyka, z jakąś kartką. Zmarszczyła brwi, słysząc jak wrzeszczy "wysadzić".
Można więc żec, że brutalnie wcisnęła temu dzieciakowi apteczkę, zabierajac mu z rąk wiadomość. Przez moment analizowała ją.
-Cholera - Mruknęła. Kolejny debil. Jak mają niby się ewakuować, skoro niektórzy ledwie żyją? No i ta dwójka zniknęła. Dziewczyna przygryzła wargę. Niepotrzebnie ratowała Karaiby, teraz ona będzie im wszystkim ciążyć.
Nie widziała innego wyjścia, jak po prostu przedarcie się jakimś cudem na parter i ucieczkę.
Kurna, czemu Ci idioci musieli zejść sami nikomu nic nie mówiąc? Praktycznie moga być w jakiejś kłopotliwej sytuacji, no albo znaleźli jakieś dobre wyjście i sami zwiali z budynku... tylko ta cisza na dole, doprowadzała ją do niepokoju.
Jeśli coś tam jest tak niebezpiecznego, że trzeba cały budynek wysadzić, to ten spokój oznacza swoistą ciszę przed burzą. Wyjrzała przez okno w poszukiwaniu widoku blond głowy.
-SZWAJCAR -Wrzasnęła sama krzywiąc na dźwięk swojego głosu. Nie pomyślała do tego momentu, że zombie mogą mieć jeszcze uszy które nie odpadły. Niemniej czy jest inne wyjście by bez problemów porozumieć się z gościem, który planuje wysadzić budynek? Szukała go swoim zmęczonymi oczyma.
Nadal było tak przeraźliwie gorąco...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Looser


Liczba postów: 24
Join date: 03/12/2011

PisanieTemat: Re: Rozgrywka właściwa   Pon Sty 09, 2012 4:25 pm

Przeładował broń, dla uspokojenia się. Dźwięki naboi wchodzących w łożyska i kliny rewolweru potrafiły go skutecznie przewrócić do stanu niezmąconego spokoju, co dla choleryka jego pokroju było dosyć ważne. Wciągnął w płuca większą ilość powietrza. Poczuł drapanie w krtani z powodu żaru obecnego dookoła, ale nie przejął się tym. Kaszlnął, i z cienia w którym właśnie stał, osłaniając dłonią oczy od słońca, które raziło pomimo tego, że nie padało promieniami wprost na jego oczy, podniósł wzrok w stronę okien. Firanka w jednym z nich poruszyła się. Wytężył zielone oczy, starając się skupić wśród falującego od upału powietrza. Dostrzegł ciemne włosy i charakterystyczne dla azjatów rysy. Odszukał w pamięci ich właściciela, a jak się potem domyślił, właścicielkę.
- Jestem! - krzyknął, machając błyszczącym pistoletem, by przyciągnąć wzrok dziewczyny w odpowiednie miejsce. Dobrze, że wyjrzała, znaczyło to, że ktoś odebrał jego wiadomość i może zająć się konstrukcją prowizorycznego ładunku i wybraniem odpowiedniego miejsca na jego podłożenie. Podszedł krok do przodu, by upewnić się że dziewczyna go dostrzeże, jednak wciąż pozostając w swojej kryjówce w cieniu budynku, w której był nota bene niewidoczny dla osób stojących w promieniach słońca, padających na gmach konferencyjny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Rozgrywka właściwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetare :: Eventownia :: Cmentarzysko Słoni :: Konferencja Żywych Trupów-
Forum w całości jest własnością administracji. Kopiowanie dozwolone jedynie za zgodą właścicieli.
~**~Halo PBFPBF - Toplista gier PBF

HogwartDream





Lenoire